Wakacje na Helu – śladem smacznej ryby

2018-02-26 21:53:58

Ryba. To jeden z powodów, dla których wielu z nas wybiera wakacje nad morzem. Zdrowa, pachnąca i świeża – taka, jakiej próżno szukać na przykład w głębi naszego kraju. Zgoda – może wizja smażonej ryby morskiej nie jest główną myślą, która motywuje do wyjazdu nad Bałtyk, ale jednak widok smacznych dań z nadmorskich smażalni czy licznych lokalnych przydomowych wędzarni kusi przeogromnie…

Szlakiem dobrych smażalni – jak je odkryć?

Pytanie - skąd można wiedzieć, który lokal oferuje smaczną i świeżą rybę? Najprościej byłoby wykorzystać sprawdzony sposób osób często będących w podróży i zmuszonych do korzystania z przypadkowych lokali – zatrzymują się tam, gdzie parking jest zapełniony samochodami po brzegi - najlepiej tymi z miejscowymi rejestracjami, bo przecież tak zwani lokalsi stołują się tam, gdzie jest smacznie i niedrogo, albo ciężarowymi, wszak wiadomo, że zawodowi kierowcy także wiedzą najlepiej, gdzie jedzenie jest dobre, a porcje duże. Niestety, w przypadku wąskiego i zaludnionego w sezonie do granic możliwości Półwyspu Helskiego, ta metoda może okazać się zawodna, ponieważ miejsc parkingowych często brakuje, a miejscowi chętnie korzystają z rowerów lub przechadzają się pieszo nawet do odległych miejsc. Pozostaje więc osobiste doświadczenie z wcześniejszych pobytów, opinia klientów danego miejsca lub wsłuchanie się we własną intuicję, która po krótkich oględzinach danego w lokalu podpowiada, czy warto tam zostać.

Dla tych, którzy nie znają jeszcze Półwyspu Helskiego, kilka cennych podpowiedzi - oto sprawdzone miejsca kulinarne, które działają na Helu od wielu lat i niezmiennie cieszą się uznaniem większości gości…

Bosman we Władysławowie

Przed wjazdem na półwysep warto na chwilę zatrzymać się we Władysławowie - na rybę u Bosmana. Trzeba przejść przez miasto, aby dostać się w pobliże morza i głównej plaży – tam, nieomal przy wejściu na plażę, znajduje się smażalnia Bosman. Nazwa łatwo umyka z pamięci, bo lokali, które tak się nazywają jest zatrzęsienie w rejonie morza, ale po obiedzie w Bosmanie – to miejsce i te smaki zdecydowanie zostają we wspomnieniach na dłużej i przywołują potem za każdym razem, gdy odwiedza się półwysep.

Port w Chałupach

Portem, jako takim, nie jest, choć przy molo cumuje zazwyczaj kilka wycieczkowych łodzi motorowych i innych jednostek. To smażalnia przy molo, zlokalizowana na piętrze starego budynku, która - oprócz świetnych ryb – oferuje też wspaniały widok na zatokę. Kilka stolików, zazwyczaj obleganych przez gości, jest ustawionych na nabrzeżu, przy samych wodach Zatoki Puckiej. Oprócz tradycyjnych smażonych dorszy, fląder, karmazynów i łososi, można tutaj zjeść coś, co wielu odwiedzających utożsamia właśnie z tym miejscem – brytling. To małe, smażone w całości, w głębokim tłuszczu (bez głów) szprotki, podawane podobnie do frytek – w małych torebkach. Gorące, chrupkie, słone rybki stanowią świetną przekąskę do piwa lub samodzielne danie. Smażalnia w Chałupach posiada też własną wędzarnię, gdzie w ciągłej sprzedaży są i cały czas można nabyć świeżo uwędzone, często jeszcze gorące, pyszne ryby.

Jastarnia – Pyszna Rybka

Tym razem po chrupiącą rybę trzeba udać się do portu w Jastarni. Lokal istnieje tam niemal „od zawsze”. Usytuowana obok kapitanatu, w porcie w Jastarni, przy samym nabrzeżu Pyszna Rybka z daleka kusi zapachem. Pierwsze wrażenie może wywołać pewną konsternację - niezbyt zachęcający wygląd w postaci kontenera i półprzezroczystej osłony chroniącej przed wiatrem kilka stolików stojących na zewnątrz. Samo podanie ryby na piankowych talerzach też nie robi dobrego wrażenia, ale smak rekompensuje z nawiązką pierwsze zawahanie. Wiele osób przekonało się, że dla smażonej ryby w tym miejscu warto przymknąć oko na różne zewnętrzne niedogodności. Do tego miejsca przychodzi się na smaczną, soczystą rybę, z bajecznie chrupiąca skórką. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że je się posiłek na terenie samego portu i mnóstwo łodzi czy malowniczych kutrów rybackich jest nieomal na wyciągnięcie ręki. To po prostu sama przyjemność – dla kubków smakowych i dla oka.

SMACZNEGO!